października 04, 2016

Gadżety Kobiety: Zestaw do przygotowywania i nakładania maseczek

zestaw_do_maseczek_glinek_alg

Po raz kolejny powtórzę Wam, że jestem absolutną maseczkomaniaczką. Maseczka na mojej twarzy musi wylądować przynajmniej dwa razy w tygodniu - w przeciwnym wypadku czuję się niekomfortowo, bo maseczka to jeden z moich ulubionych sposobów na relaks. Muszę się przyznać, że zdecydowanie częściej stosuję już gotowe maseczki - czy to w saszetkach, czy w tubkach, dzięki którym łatwiej zadbać mi o regularność w pracujące dni. Jeśli jednak tylko znajdę więcej czasu w weekend, staram się stworzyć własne mieszanki, najczęściej oparte na glinkach.

Kiedyś miałam problem czym i w czym to wszystko mieszać. Używałam po prostu naczyń kuchennych, ale pomimo mycia wydawało mi się to trochę dziwne - używać tych samych przyborów do maseczek i do jedzenia... 

Z pomocą przyszedł mi specjalny zestaw do maseczek DIY, który mam już w swoich zbiorach od bardzo dawna. To bardzo przydatny gadżet, który kosztuje niewiele (kupicie go w Internecie za 15-20 zł). Z czego się składa?

zestaw_do_maseczek_glinek_alg

Miseczka, w której przygotowujemy maskę, ma bardzo niewielki rozmiar - początkowo może Wam się wydawać za mała, ale nic bardziej mylnego! Idealnie nadaje się do przygotowania jednej porcji, a dzięki rozmiarowi jest łatwa w przechowywaniu. Wykonana jest z jakiegoś sztucznego materiału (plastik, silikon? Niestety nie mam dokładnej informacji, a w Internecie opinie są sprzeczne), który jest świetny w czyszczeniu. Nie ma problemu z usunięciem zaschniętej glinki czy tłustego oleju.

zestaw_do_maseczek_glinek_alg

Dzięki miarkom możemy bardzo dokładnie odmierzać proporcje - w zestawie są trzy różne miarki o pojemności: 15 ml, 5 ml oraz 2,5 ml. Mieszanie własnych maseczek (z alg czy glinek) wymaga wprawy i odnalezienia odpowiednich ilości składników, tak, aby konsystencja była odpowiednia do nałożenia. Dzięki miarkom jest to zdecydowanie łatwiejsze zadanie. 

Połączenie składników ułatwia nam płaska szpatułka - koniec z używaniem łyżek kuchennych! Do zestawu dołączony jest również pędzel do nakładania masek, ale u mnie okazał się kompletną porażką - bardzo trudno było go doczyścić, a włosie zaczęło wypadać po kilku użyciach kępkami (!), dlatego też po zrobieniu zdjęć wylądował w koszu. Najczęściej do aplikacji maseczek używam palców, ewentualnie płaskiego pędzla do podkładu z jakiegoś chińskiego kompletu ;)

Zestawu możecie również używać do mieszania farb do włosów, a jego zaletą jest to, że nie ma metalowych części, które w kontakcie z produktami mogłyby wpływać na ich właściwości. 

Robicie własne maseczki czy wolicie te gotowe?

26 komentarzy:

  1. Też mam ten zestaw, tylko w pomarańczowym odcieniu. Jak dla mnie to bardzo przydatna rzecz :)
    Ja swój kupiłam stacjonarnie za 10 zł. Jak na taką cenę uważam, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są dosłownie grosze, a nie musimy się martwić, że używamy rzeczy z kuchni :)

      Usuń
  2. JA się absolutnie zakochałem w peelingach enzymatycznych w proszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki peeling, ale kompletnie nie chciało mi się go robić :D

      Usuń
  3. Ja rowniez bardzo lubie maseczki! Zgadzam sie z tobą w 100%, to najlepszy relax! Czasem robię je 3x w tygodniu ale wiem ze 2x to wystarczajaco czesto ;-) zazwyczaj wlasnie mam problem z wymieszaniem, czasem dodam za duzo hydrolatu i jest za rzadka, ten zestaw to super sprawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinki są trudne do zmieszania, szczególnie takie w płatkach - polecam Ci dodawać troszkę oleju, wtedy konsystencja jest bardziej aksamitna, a nie taka ziemista ;)

      Usuń
  4. Ja to leń jestem i sięgam po gotowce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś regularnie miesza maseczki - to must-have ;)

      Usuń
  6. Już wiele razy oglądałam ten zestaw do "maseczkowania się" na allegro. Jest po prostu fajny i gadżeciarki :D Może gdybym częściej robiła te maseczki... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczki są wspaniałe, a z takim zestawem nie trzeba pożyczać naczynek z kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najchętniej robiłabym własne maseczki, ale jak już nie mam wyjścia to te kupne... Ale szału nie ma. Chciałabym taki zestaw do robienia maseczek a nie w miseczce jadalnej :D

    Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dla mnie niekomfortowe było to, że rozrabiałam glinki w misce, w której potem jem :/

      Usuń
  9. Świetny gadżet, bardzo często robię maseczki z glinki, czy węgla i ten zestaw super by się u mnie sprawdził. Zawsze szukam w domu plastikowych garnuszków syna :) a tak to wszystko miałabym pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem totalną maseczkomaniaczką i zawsze brakuje mi narzędzi do przygotowywania ich w odpowiedni sposób (sterylność, metalowe łyżeczki nie nadają się do glinek ect...) więc taki gadżet jest w stu procentach stworzony dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym właśnie pisałam - metale niestety mogą reagować ze składnikami maseczek :/

      Usuń
  11. Muszę koniecznie sobie kupić taki zestaw!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatny byłby dla mnie taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podobny i cały czas jest w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję już od dawna to kupić ale mi nigdy nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten zestaw i bardzo fajnie mi się sprawdził... dopóki nie odbarwił się od spiruliny ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny zestaw! :-) fajnie byloby jakby byl dostepny w rosku :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)