sierpnia 02, 2015

Nowości kosmetyczne - lipiec


W tym miesiącu poszalałam z różnorodnością zakupów. Oprócz kosmetyków były również gadżety urodowe oraz dodatki. Zapraszam Was na film, w którym zrobiłam (niekrótkie) podsumowanie. Przy nagrywaniu był ogrom śmiechu - za oknem był remont, skończyła się pamięć na karcie, rzeczy spadały albo ginęły, ale mnie humor dopisywał!


Ci, którzy obserwują mnie w social mediach, wiedzą, że w lipcu obroniłam pracę magisterską. W związku z zamknięciem kolejnego rozdziału w moim życiu postanowiłam sprawić sobie prezent i spełnić jedno ze swoich największych kosmetycznych marzeń, którym były pędzle Zoeva. Zdecydowałam się na zestaw Rose Golden Luxury Set, który zawiera zarówno pędzle do twarzy, jak i do oczu, co spokojnie pozwoli na wykonanie pełnego make-upu.

Strasznie jestem rozemocjonowana tym zakupem, bo są to niemałe pieniądze... Pędzle prezentują się jednak wspaniale! Nawet dołączona do nich kosmetyczka powaliła mnie swoim wykonaniem. Zaskoczyło mnie jednak to, że pędzle są znacznie krótsze od Hakuro. Już stworzyłam dla nich domek na moim biurku ;)


Kolejne rzeczy to zamówienie ze sklepu cocolita.pl - standardowo, żadne zaskoczenie ;)
Tutaj wykreśliłam dwa punkty ze swojej letniej wishlisty - podkład MUR w całkowicie białym odcieniu (do rozjaśniania podkładów drogeryjnych, które zawsze są dla mnie za ciemne) i nowa pomadka Bourjois Rouge Edition Aqua Laque w odcieniu Fuchsia Perche - mocny, malinowy kolor. Okazała się ona dość trudna w nakładaniu przez wodnistą konsystencję przypominającą tint.


Dorzuciłam też zestaw z Ardell (który również możecie wygrać w rozdaniu - klik), w którym oprócz dwóch par rzęs znalazł się aplikator oraz klej.


Do Yves Rocher wstąpiłam po bezbarwną konturówkę, a do zakupów dostałam żel chłodzący do stóp. Myślałam, że będzie pachniał lawendą (tak jak peeling z tej serii), ale niestety wyczuwalny mocno jest mentol, którego nie lubię.


Na allegro zamówiłam chińskie bańki, które kosztują dosłownie grosze, bo ok. 20 zł z przesyłką. Dostajemy cztery rozmiary baniek, ja obecnie używam drugiej w kolejności. Masaż jest bolesny, ale już widzę efekty w postaci ujędrnienia i napięcia skóry. 

W tym miesiącu pojawiły się też inne wpisy zakupowe. Sprawdźcie koniecznie!

Przypominam Wam również o tym, że trwa ankieta dla czytelników. 

Na pewno nie wszyscy z Was do niej dotarli, więc ponownie ją linkuję. Bardzo Was proszę o wypełnienie, aby blog mógł być coraz lepszy. Wasze odpowiedzi oraz wyniki są na tyle ciekawe, że ukaże się jednak podsumowanie ankiety, ponieważ czuję, że muszę pewne rzeczy skomentować. Myślę, że pojawią się też jakieś pomysły, do których będziecie mogli się odnieść :) 
Ankietę możecie wypełnić TUTAJ

20 komentarzy:

  1. *mi dopisywał humor, a nie mnie :)
    a bańki mam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdanie jest poprawne :)

      Słownik poprawnej polszczyzny:
      ,,Forma C. mi, stanowiąca całość akcentową z wyrazem poprzedzającym, nie może być używana w takich pozycjach, na które regularnie pada akcent logiczny, tzn. na początku i na końcu zdania oraz w połączeniach z przyimkami. Formy akcentowanej mnie używa się wtedy, gdy chce się wyróżnić właśnie ten zaimek. Np.: Mnie (nie: mi) nie tłumacz takich oczywistości. Ale: Pozwól mi (nie: mnie) się wytłumaczyć. Skierował się ku mnie (nie: ku mi) z groźną miną. Ale: Podoba mi (nie: mnie) się taki wystrój mieszkania."

      Usuń
  2. Ten bielutki podkład mam już zamówiony :) a pędzli zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oprócz pędzli muszę też skłonić się ku temu podkładowi :) przyda się na pewno podczas niejednej przygody kosmetycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że Yves Rocher ma bezbarwną konturówkę. Jak się sprawdza? Ja używam teraz świetnej z MUA, ale kiedyś się skończy, a do kosmetyków tej firmy dostęp jest średni, żadna drogeria internetowa nie ma jej w ofercie, przynajmniej ja nie widziałam. Szukam więc godnego następcy, a Essence odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jakoś nie do końca potrafię się z tą konturówką obejść :/

      Usuń
  5. Fajnie, że konsekwentnie udaje Ci się kupować rzeczy z wishlisty :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ta bezbarwna konturowke, myslalam ze bedzie trzymac pomadke w ryzach. nie polubilysmy sie.
    Pedzle piekne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, na razie sobie z nią nie radzę. Jakoś źle mi się ją nakłada. Zobaczymy, jak będzie później.

      Usuń
  7. Oja marzę o pędzlach Zoeva <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne nowości!! Rzęsy to by mi się przydały i te bańki ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie to by się przydały te rzęsy :p Mam nadzieję, że mi się poszczęści i wygram ;d


    u mnie nowy post, zapraszam! :)
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech... pędzle ;) Zamawiam dokładnie ten sam zestaw rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie "aqua laki" mają ohydny zapach i smak, przez co odechciewa się go nosić na ustach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak faktycznie jest okropny, taki gorzki... Zapach z tego, co pamiętam, jest owocowy. Teraz nie mam, jak sprawdzić, bo szminka jest daleko ode mnie ;) Na pewno będę o tej pomadce pisać, może nawet zrobię test na żywo na YT, żebyście mogli zobaczyć, jak się trzyma na ustach :)

      Usuń
  12. Pędzle i mi się marzą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pędzle wyglądają świetnie :) może w przyszłości także je sobie sprawie ;) a jeśli chodzi o biały podkład to "chodzę" za nim już od dłuższego czasu :p

    OdpowiedzUsuń
  14. pedzle zoeva sa piekne i jakosciowo rewelacyjne :) marzy mi sie ta nowa blyszczaca pomadka Aqua Laque :) a rzesy Ardell sa sliczne ale Demi Whispies nie pasuja do moich niewielkich oczu - sa zdecydowanie za dlugie i za geste :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)