lipca 16, 2015

Urodowe gadżety z Dresslink


Kilka tygodni temu dostałam wiadomość od sklepu Dresslink z kuponem 20$ na zakupy w sklepie. Przeglądając ofertę, zauważyłam, że mają nie tylko ubrania i dodatki, ale także urodowe gadżety. Postanowiłam więc zrobić po raz pierwszy zakupy w chińskim sklepie. 

Przesyłka dotarła do mnie po około trzech tygodniach od złożenia zamówienia. Moja paczka była zarejestrowana, dlatego mogłam śledzić jej drogę. Sklep zastrzega sobie, że pocztą przesyłka dotrze do nas w okresie od 10 do 25 dni roboczych. Ceny w sklepie są dość atrakcyjne, ale musimy się liczyć z nie najmniejszymi kosztami przesyłki. U mnie kosztowała aż 8$ (a zamówione rzeczy 13$!) - kwota ta jest zależna od ilości i wielkości rzeczy, które zamawiamy. Polecam Wam też szukanie w googlach kuponów, ponieważ bardzo często możemy znaleźć obniżki nawet o kilkadziesiąt procent.

Moje pierwsze wrażenia po rozpakowaniu są niesamowicie pozytywne. Wszystko było świetnie zapakowane w pudełka i folie, więc pomimo przemierzenia przez paczkę połowy świata, na rzeczach nie ma nawet jednej rysy. Zaskoczyło mnie też wykonanie zamówionych przeze mnie gadżetów. Wszystko wydaje się bardzo solidne i nie przypomina taniości i kiczu, z którymi często kojarzą nam się Chiny. Produkty wyglądają dokładnie tak jak na zdjęciach w sklepie.

Czas przejść do moich zakupów, z których bardzo się cieszę i nie mogłam się aż doczekać, kiedy do mnie dotrą. Przy każdej rzeczy znajdziecie link do sklepu, żebyście mogli sobie zobaczyć, jakie są założenia producenta i ile kosztuje dany produkt.


Pierwsza rzecz to na pierwszy rzut oka coś, co może przypominać narzędzie tortur. Dermaroller, czyli rolka z igiełkami, które wkuwają się w naszą skórę, by pobudzić ją do produkcji kolagenu i sprawić, że kosmetyki, których użyjemy, lepiej się wchłoną. 

Przyznaję się... bałam się tego w ogóle użyć, ale wzięłam głęboki oddech i postanowiłam wypróbować przyrząd na ręce. Zabieg jest odczuwalny, ale nie jest wcale bolesny.


Wybrałam najbardziej optymalną długość igiełek, czyli 0,5 mm. Można je używać zarówno na twarz, ciało, jak i blizny. Ja mam zamiar używać rolki do zmniejszenia widoczności rozstępów oraz blizny pooperacyjnej, która ma kilka miesięcy i jest jeszcze różowa, więc da się coś z tym zrobić :)

Mimo wszystko czuję się w obowiązku przestrzeżenia Was przed tym urządzeniem. Konieczne jest tutaj zachowanie odpowiedniej higieny i dezynfekcja, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Warto przeczytać wcześniej o tym, jak wykonuje się taki zabieg, zanim się do tego zabierzemy.

Rolka ma dodatkowo plastikowe opakowanie, więc będzie się ją idealnie przechowywać.



Kolejna rzecz to gadżet, który zobaczyłam w Internecie kilka miesięcy temu i wiedziałam, że muszę go mieć! W Polsce jest jednak na razie trudno dostępny i dość drogi. A mowa o suszarce do pędzli.


W suszarce znajdziemy otwory wyłożone gumą o różnej wielkości, dlatego możemy w niej umieścić zarówno pędzle do twarzy, jak i oczu. Zaletą takiego sprzętu jest to, że pędzle suszą się włosiem do dołu, co niweluje ryzyko dostania się wody w miejsce klejenia i odpadania trzonków. 


Suszarka składa się z trzech części i jej "zmontowanie" zajmuje kilka sekund. Dzięki temu po każdym użyciu możemy ją złożyć i przechowywać w dołączonym kartonowym opakowaniu, które nie zajmie nam wiele miejsce.




Ostatnia rzecz to coś idealnego dla podróżników. Kosmetyczka z czterema przegrodami zamykanymi na zamek.


Kosmetyczka zamyka się na magnesy i posiada uchwyt do zawieszania.

Żeby pokazać Wam, jak bardzo jest pojemna, włożyłam do niej kilka rzeczy.



Teraz spakowanie kosmetyków nie będzie stanowiło problemu. Wszystko możemy posegregować, a przezroczyste przegrody sprawiają, że widzimy, co gdzie się znajduje i możemy po to szybko sięgnąć.



Dawno żadna paczka mnie tak nie podekscytowała! Jestem niesamowicie zadowolona i mam ochotę na więcej rzeczy z Dresslink :)

*Produkty otrzymane w ramach współpracy ze sklepem Dresslink.

23 komentarze:

  1. Suszarkę chętnie bym przygarnela ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna ta suszarka ;) kusi mnie ten roler do twarzy, ale też troszkę się go boję :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do twarzy raczej nie będę używać. Chyba jednak nie mam tyle odwagi... Ale może wtedy, kiedy będę mogła tydzień nie wychodzić z domu :D

      Usuń
  3. Wreszcie nadrobiłam komentowanie postów z kilku poprzednich miesięcy ;). Ten stojak do suszenia pędzli to świetny gadżet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleś nakomentowała! :D
      A stojak faktycznie jest super ;)

      Usuń
  4. mnie takie cacko się nie przyda, ale może moja mama byłaby zadowolona! :D
    http://maja-sum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne rzeczy, taka suszarka na pędzle na pewno by mi się przydała, zaraz jej poszukam na Dresslink :)
    TeoriaKobiety.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj właśnie przeglądałam chińskie strony i wrzuciłam do swojego koszyka własnie ten stojak i kosmetyczke! :) Dobrze, że o nich napisałaś i dobrze, że są w dobrej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne gadżety.Najbardziej interesuje mnie rolka z igiełkami ale pewnie bałabym się jej użyć.Taki tchórz haha
    http://stylizacje-zyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dermaroller mam, używam i bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym tę suszarkę, no i taka kosmetyczka też by mi się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym się chyba bała używać takiego derma rollera. Na twarzy pewnie bym się nie odważyła, ale udach mogłabym spróbować :) Nic nie mówiłaś, że miałaś jakiś zabieg.. :( Fajny ten stojak na pędzle, taki gadżeciarski! A kosmetyczka na pewno przyda się w niejednej podróży! :D A.. to ja też Ci poklikam, a co! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolki zamierzam używać na razie tylko na ciało :P

      Co do zabiegu - raczej nie było się czym chwalić ;) Zresztą to nie było zaplanowane, tylko trafiłam na stół operacyjny nagle. Może dziwnie to zabrzmi, ale są pozytywne strony takich doświadczeń. Można sobie wiele rzeczy uzmysłowić ;)

      A za kliki dzięki, przydadzą się :D

      Usuń
  11. Suszarka do pędzli super, przydałaby się :) Na razie przywiązuję swoje na gumki do wieszaka, hahha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne zakupy! Najbardziej mi się podoba suszarka do pędzli ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne rzeczy. Jesteś odważna, rolka przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przeraża, ale nie jest aż tak strasznie ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)