maja 28, 2015

Otwarcie Ekopasażu Helfy we Wrocławiu | Relacja, czyli co tam robiłam


W ostatni piątek we Wrocławiu przy ul. Piłsudskiego 49-57 odbyło się otwarcie Ekopasażu Helfy i jest to już trzeci sklep spod tego znaku w tym mieście. Ja na otwarcie dotarłam dopiero w sobotę, ale mimo to czekało na mnie wiele rozrywki.

Asortyment sklepu jest naprawdę imponujący. Znajdują się tutaj nie tylko naturalne kosmetyki znanych marek, jak Khadi czy Sylveco, ale także ekologiczna żywność czy środki czystości. 


Klimat sklepu jest bardzo specyficzny i przez to wyjątkowy. Niepowtarzalny charakter stwarzają drewniane, rzeźbione półki oraz orientalny zapach unoszący się nie tylko w sklepie. Ja czułam go jeszcze długo po przyjściu do domu, ponieważ pięknie pachniała nawet torba zakupowa, którą dostałam :)



Sklep zapewnił odwiedzającym rożnorakie atrakcje. W piątek były to dermokonsultacje Sylveco, na których można było zbadać stan nawilżenia skóry, natomiast w sobotę przewidziany był masaż twarzy olejami Khadi.

Spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, bo okazało się, że masaż będzie na mnie wykonywała Aga z bloga Agusiak747. Zabieg był niesamowicie relaksujący, a ziołowo-orientalny zapach użytego olejku unosił się wokół mnie przez wiele godzin. Pewnie dlatego tak dziwnie patrzyli na mnie ludzie w tramwaju. Ewentualnie był to brak makijażu :D


Od sklepu otrzymałam także prezenty! Wybrałam dla siebie puder Lodhar, który można stosować jako peeling lub maseczkę, a do tego dwie kolejne maseczki (jako ich absolutna maniaczka). Jedna ze skórki pomarańczowej, a druga z papają, błotem i truskawkami. Ta ostatnia jest bardzo wyjątkowa dzięki zbitej, piankowej konsystencji. Dostałam też trochę próbek, w tym prawdziwy olej arganowy. Teraz już wiem, co mieliście na myśli, kiedy pisaliście, że ten olejek śmierdzi kozą... Trudno się z tym nie zgodzić ;)


Bardzo dziękuję sklepowi Helfy za zaproszenie i miłą atmosferę podczas mojej wizyty :)
Cała idea naturalnych kosmetyków oraz lokalizacja sklepu w ścisłym centrum powoduje, że na pewno niejeden raz tam jeszcze zawitam!

*Wpis powstał we współpracy ze sklepem Helfy.

18 komentarzy:

  1. Ja byłam w piątek, ale już żałuję, że ominął mnie masaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam zaproszona ale musiałam być wtedy w Gdyni :) Szkoda że nie dało się sklonować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. te rzeźbione regały są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam najbliżej do Torunia :) Pięknie tam, jak zawsze u Helfy <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Też dostałam zaproszenie, ale niestety nie mogłam przyjechać :/ Szkoda, bo widzę, że było fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie biznesy. Konkretne, przemyślane, profesjonalne. Nawet, jeśli nie jestem klientem tego przybytku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przemyślane! Sporo kosmetyków pochodzi ze Wschodu, stąd też kadzidlany zapach w sklepie ;)

      Usuń
  7. Gdybym miała mnóstwo pieniędzy to do takich sklepów chodziłabym codziennie :P mają bardzo fajny asortyment :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się wystrój tego sklepu i te rzeźbione półki! Masaż musiał być pewnie odprężający! :) A mówiłam Ci kiedyś, że arganowy śmierdzi kozą to nie wierzyłaś! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to nawet cuchnie... I mam problem z używaniem tego olejku, muszę wstrzymywać oddech :D

      Usuń
  9. Będę musiała odwiedzić ten sklep ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale zazdroszczę takiego sklepu w okolicy

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękujemy za wizytę i relację. Bardzo się cieszymy, że masaż się podobał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)