maja 19, 2015

Akcja: Piękne rzęsy #2. Trzy miesiące z Miralash


Czas pokazać Wam efekty 3-miesięcznej kuracji odżywką Miralash! Ostatnim razem widzieliście zdjęcia po stosowaniu preparatu przez miesiąc.

Przypominam, że odżywki używa się na noc, dokładnie w taki sam sposób jak eyelinera. Jest to więc dziecinne proste i nieczasochłonne. 

Zanim zobaczycie efekty, warto jeszcze dodać kilka informacji wstępnych.
Preparat ma pojemność 3 ml i kosztuje (niestety) 179 zł (obecnie w promocji 149 zł). Producent zapewnia, że odżywka wystarcza na 4-5 miesięcy, ale pomimo nieprzezroczystej butelki, zauważam, że po trzech miesiącach stosowania odżywka dobija już dna, bo aplikator nabiera jej coraz mniej. Myślę, że wystarczy mi jeszcze na ok. 2 tygodnie codziennego stosowania. Dodam, że nakładam zawsze jedynie jedną warstwę preparatu

Dla zainteresowanych przytaczam pełny skład:
Aqua, Propanediol, Panthenol, Glycerin, Biotinoyl Tripeptide-1, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Soluble Collagen, Urtica Dioica (Nettle) Extract.

A teraz zobaczcie efekty kuracji na zdjęciach. Pierwsze zdjęcie to oczywiście moje rzęsy (a właściwie ich brak) przed kuracją, zdjęcie drugie po miesiącu stosowania, a zdjęcie trzecie to efekt po trzech miesiącach kuracji.


I bonus - rzęsy wytuszowane :)


Mam z natury bardzo liche rzęsy, dlatego ich choćby minimalne wydłużenie jest dla mnie ważne.
Na zdjęciach możecie zobaczyć, że rzęsy są zdecydowanie dłuższe, grubsze i ciemniejsze. Różnica jest naprawdę ogromna i wyglądają o wiele lepiej po pomalowaniu niż trzy miesiące temu. Na żywo prezentują się jeszcze atrakcyjniej niż na zdjęciach. Zauważyłam też, że po wydłużeniu łatwiej poddają się zalotce. 

Jakieś 2-3 tygodnie temu rzęsy miały mały kryzys, bo zaczęły wypadać i niestety powstały prześwity. Jest to oczywiście normalne, bo rzęsa ma swój cykl życia tak jak włos i musi po pewnym czasie wypaść. Możecie jednak zobaczyć, że teraz wszystko ładnie się wyrównało i wygląda bardzo dobrze.

Pod koniec kuracji zauważyłam lekkie przyciemnienie skóry w miejscu, gdzie nakładam odżywkę, ale nie jest to szczególnie uciążliwe i nie rzuca się bardzo w oczy. Preparat nie powodował u mnie szczypania czy pieczenia podczas aplikacji ani żadnej reakcji alergicznej. 

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z efektów. Jedynym minusem, jaki widzę w odżywce, jest dość wysoka cena.

*Produkt otrzymany w ramach współpracy.

29 komentarzy:

  1. nie kupie ze wzgledu na cene;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekty zauważalne gołym okiem :) Szkoda, że te fantastyczne produkty, które pomagają naszej "naturze" są troszkę drogawe ;) Z natury też mam liche rzęsy, zobaczymy jak u mnie się sprawdzi - marzę o rzęsiskach do nieba :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety właśnie te ceny są straszne. Jedynie odżywka z AA ma cenę do przejścia. Życzę wspaniałych efektów z Miralash :)

      Usuń
  3. Efekty faktycznie widać, ale cena jak dla mnie niestety zbyt wysoka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. różnice widać gołym okiem:) ostatnimi czasy moje rzęs przechodzą trudny okres i nikną w oczach, dlatego przydałaby im się porządna kuracja, ale cena tej odżywki - brak słów...

    ps. jakiego tuszu używasz :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety większość tych odżywek ma takie porażające ceny :(

      Na zdjęciu akurat mam połączenie dwóch tuszów L'Oreal Volume Million Lashes - wersja podstawowa w złotym opakowaniu i So Couture So Black ;)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa, czy na moje rzęsy też by podziałało! U Ciebie świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by podziałało, bo moje rzęsy są wyjątkowo toporne ;)

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad kupnem odżywki long4lashes z AA.Słyszałam,że efekty są takie same jak po stosowaniu tych droższych odżywek.Szkoda mi kasy na odżywkę Miralash bo rzęsy i tak po pewnym czasie wypadają i trzeba stosować tą odżywkę bez przerwy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam kiedyś na promocji tę odżywkę AA, ale ciągle leży w zapasie, bo teraz "kurowałam" się Miralash. Może dzięki AA udałoby się utrzymać efekt na dłużej? ;)

      Usuń
    2. long4lashes z Oceanic super! u mnie pierwsze efekty po miesiacu, zawsze moje rzęsy były strasznie krótkie i rzadkie, szczerze gdyby nie widoczne efekty u koleżanki nie wypróbowałabym jej, a naprawde godna polecenia!\

      Usuń
    3. Myślę,że efekt będzie tak samo trwały,ale osiągnięty tańszym sposobem;D Twoje firanki są piękne,więc na razie chyba nie musisz ich już tak często "nawozić";D

      Usuń
    4. Oj, do firanek im jeszcze trochę brakuje, ale ważne, że efekt jest!
      Na pewno za jakiś czas wypróbuję tę odżywkę Oceanic i zobaczymy ;)

      Usuń
  7. Moim zdaniem są produkty dające lepsze efekty. Ja używam revitalash. Mam spory zapas na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :) Nie za bardzo mam doświadczenie. Ale i tak się cieszę, bo moje rzęsy z natury są naprawdę fatalne ;)

      Usuń
  8. Oceanic, Long 4 Lashes -REWELACJA! I DUŻO NIŻSZA CENA W APTECE "GENIMI" ZA 50ZŁ W ROSSMANIE ZA PONAD 80

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tym preparacie i się trochę wahałam by go kupić, ale po tym poscie chyba zainwestuję w ten preparat :D http://kolibeereek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekty zauważalne i piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekty zdecydowanie są widoczne. Ja też dość długo używałam tego typu odżywek, ale teraz robię sobie przerwę, aby zobaczyć jak moje rzęsy będę prezentowały się bez żadnych dopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno za jakiś czas wypadną. Niestety tak już nasze rzęsy funkcjonują :( A taka odżywka właśnie przedłuża okres jej wzrostu.

      Usuń
  12. Odżywka Long4lashes z firmy Oceanic (jest w Rossmanie)- dużo tańsza i efekty nieziemskie- polecam

    OdpowiedzUsuń
  13. No efekt jest, nie ma co! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekty niesamowite:) rzęsy wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)