kwietnia 01, 2015

Top 3: Trzy palety cieni, które chętnie widziałabym w swojej kolekcji


Wracam z kolejnym postem z serii Top 3. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam trzy palety cieni, które wywarły na mnie szczególne wrażenie. Nie wiem jednak, czy kiedykolwiek pojawią się w mojej kolekcji. Ilość moich cieni jest bowiem na tę chwilę wystarczająca i satysfakcjonująca. Ale cóż szkodzi powzdychać!


1. theBalm, Balmsai



To paleta, która w ostatnich miesiącach zauroczyła mnie najbardziej. Zestawienie kolorystyczne jest niesamowite, powalające! Paleta jest świetnie przemyślana - stworzymy nią makijaż dzienny, wieczorowy, ale także z nutką ekstrawagancji. A do tego cienie do brwi oraz do przyciemniania linii rzęs. Jestem nią totalnie oczarowana. Wprawdzie wiele z dziewczyn ją posiadających narzeka na osypywanie się, ale... nieważne. Miłość wybacza błędy! Paleta nie należy do najtańszych - koszt to ok. 115 zł, ale otrzymujemy naprawdę dużo różnorodnych odcieni, więc myślę, że mimo wszystko warto.



2. Zoeva, Naturally Yours



O firmie Zoeva jest już bardzo głośno. W zasadzie każda kosmetykomaniaczka powinna w swojej kolekcji posiadać coś z ich oferty. Internety głoszą, że jakość cieni dorównuje tym z najwyższej półki. A do tego piękne opakowanie i odcienie nude, których nigdy za wiele! 70 zł za dziesięć cieni o dobrej pigmentacji to całkiem niezła oferta. Przygarnęłabym, a Wy?



 3. MakeUp Revolution, I Heart MakeUp, Naked Chocolate


 

Kosmetyki MakeUp Revolution charakteryzują się niezłą jakością za bardzo przyzwoitą cenę - w zasadzie na każdą kieszeń. Posiadam ich paletę róży, którą uważam za całkiem udaną. Naked Chocolate to "najlższejsza" wersja ze wszystkich czekoladowych palet MUR. Paleta uniwersalna i praktycznie skonstruowana - znajdziemy tutaj zarówno maty, jak i perłę, a do tego najjaśniejsze cienie mają większą objętość od pozostałych, co jest niebywałą zaletą. Nie do końca przekonuje mnie to żółte opakowanie, ale za cenę 40 zł nie można spodziewać się cudów. 


Inne posty z tej serii: 

23 komentarze:

  1. Zoevę i czekoladkę też bym chętnie przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym każdą ,ale najbardziej pierwszą:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekoladka śni mi się po nocach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie są fajne, ale najbardziej przypadła mi do gustu czekoladka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam okazję pracować na palecie nr 2 i uważam, że palety tej marki są najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie trzy mi się marzą ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ja sobie zamówiłam paletę Zoeva Rose Golden i już nie mogę się doczekać. Mam inną paletę The Balm i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi sie paletka z the Balm, maja sliczne te paletki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się najbardziej podoba MAKEUP REVOLUTION, I HEART MAKEUP, NAKED CHOCOLATE " czekoladka " xD http://mydailylifewera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Do mnie najbardziej przemawia Zoeva :) Staram się jednak trzymać noworocznego postanowienia dotyczącego minimalizmu i kupować kolejne kosmetyki dopiero wtedy, gdy dana rzecz dobije denka. Póki co z uporem maniaka zdzieram moją nude paletkę z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej. Ja jestem uzależniona od kosmetyków i zakupów :D

      Usuń
  11. MUR lubię, ale Zoeva pozostaje w sferze "och i ach" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne te ciebie! Kocham brązowe cienie
    onlydreams8.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. I jeszcze te kolorki.. Idealnie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brałabym wszystkie trzy, zdecydowanie. To moje idealne kolory, nadają się na co dzień i na imprezę. Ze względu na cenę musiałabym się obyć bez palety Thebalm, chociaż uważam, że za ładne kolory, dobrze napigmentowane można zapłacić większą kwotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że za taką ilość cieni cena jest do przejścia. W MAC-u jeden wkład kosztuje 50 zł ;)

      Usuń
  15. Ta czekolada to też mój typ! Niestety ilość kosmetyków które posiadam powala i raczej nie potrzebuję więcej no ale cóż... z miłości do nich czasem ulegam i kupuję kolejną rzecz której w ogóle nie potrzebuję :p

    Zapraszam http://realcosmetics4u.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze dwie mnie zaciekawiły! :) Póki co, korzystam ze swojej Au Naturel ze Sleeka... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkie ogromnie mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam żadnej z palet, które pokazujesz. Zoeva mnie kusiła, ale potem odpuściłam ;). Ciągle mi się marzy Lorac, być może kiedyś wreszcie się skuszę ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)