grudnia 06, 2014

Nawilżenie na przyzwoitym poziomie | Bandi, Krem intensywnie nawilżający


Czasami zdarza się, że mam szczęście. Tak było w przypadku tego kremu, bo dostałam go akurat wtedy, kiedy moja skóra była mocno przesuszona i ściągnięta. Obietnica intensywnego nawilżenia brzmiała więc jak wybawienie.

Szata graficzna opakowania jest bardzo estetyczna, a pompka działa bez zarzutu, za co ogromny plus. Żałuję, że jeszcze tak niewiele kremów wykorzystuje opakowanie typu airless, poprzestając na tradycyjnym słoiczku, do którego trzeba wtykać palce.


Konsystencja kremu jest lekka, ale daleka od kremów-żeli. Będzie to więc propozycja odpowiednia dla osób, które nie lubią żeli ani też konsystencji zbyt bogatych. Produkt dobrze sprawdza się pod makijażem, bo szybko się wchłania, a podkład się na nim nie roluje.

Zapach jest perfumowany i luksusowy, ale też nieprzesadnie intensywny, co sprawia, że naprawdę kosmetyku używa się z przyjemnością.


Z działania będą zadowolone szczególnie osoby ze skórą normalną lub mieszaną, bo krem dobrze nawilża skórę i jego systematyczne stosowanie zapewnia poprawę kondycji skóry przesuszonej czy odwodnionej. Nie wiem jednak, czy poradziłby sobie z wymagającą, suchą skórą. Efekt, jaki zapewnia, dla mnie jest wystarczający. Odkąd go używam nie miałam większych problemów z uczuciem ściągnięcia. 

Niestety zauważyłam jednak, że moja skóra dość szybko się po nim świeci. Niepokoi też skład napakowany silikonami, choć można tam też odnaleźć pantenol czy kwas hialuronowy. Przez chwilę podejrzewałam nawet ten krem o zapychanie, ale najprawdopodobniej winowajcą jest inny kosmetyk.



Niestety cena trochę zniechęca, bo jest to ok. 50 zł za 50 ml. Jednak krem mam dość długo, co oznacza, że jest wydajny. Kosmetyk ten nazwałabym dobrym i godnym polecenia, ale widzę dwa poważne minusy, które zadecydują o tym, że nie kupię go ponownie - cena oraz obecność silikonów, których jednak na co dzień wolę unikać.

*Produkt otrzymany na spotkaniu blogerek.

17 komentarzy:

  1. Ja mam ochotę na kremik z kwasem migdałowym !:) I parę innych specyfików od nich ;) Nawilżenia jakoś nie potrzebuję - i tego świecenia się szybszego też nie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba próbkę tego kremu i też jestem ciekawa :)

      Usuń
  2. Jestem pewna, że przy takim składzie momentalnie powstałby niedoskonałości na mojej twarzy. Poza tym bardzo przejechałam się na produkcie tej marki i chyba na wieki mam focha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te silikony mogą zapychać. Trochę byłam rozczarowana, gdy zobaczyłam je w składzie :/

      Usuń
  3. Generalnie lubię tą markę...
    Ale coraz częściej dostrzegam, że wcale nie jest taka extra jak kiedyś o niej myślałam..
    Chyba człowiek z wiekiem zmienia nieco nastawienie do pewnych kwestii :)
    Nie przekonuje mnie ten efekt świecenia którego nie lubię :(

    Buziaki
    xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przetestuję jeszcze jakiś kosmetykiety tej marki :)
      Im więcej człowiek wie, tym więcej wymaga, ale też bardziej świadomie może dobierać kosmetyki :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. U mnie radził sobie dobrze. Być może Twoja cera potrzebuje większego nawilżenia niże moja :)

      Usuń
  5. Niestety kosmetyk nie dla mnie. Piękne zdjęcia.:) Podoba mi się taka stylizacja wokół produktu, ciekawiej to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje są też po to, żeby się dowiedzieć, że coś jest nie dla nas. Bardzo się cieszę, że zdjęcia się podobają. Cały czas się uczę :)

      Usuń
  6. Z moją wymagającą skórą pewnie by sobie nie poradził. Szkoda, że napakowali go silikonami i że nie należy do tanich.. Ale ładne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie mógłby sobie nie poradzić. W zdjęciach się szkolę! :D

      Usuń
  7. Kiedyś miałam złuszczający z trzema kwasami i był bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zaskoczona, że przy takiej cenie, ładnym opakowaniu, marce w składzie można znaleźć silikony. Oj coś czuję, że moja skóra nie zniosła by dobrze tego mazidła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam ogromnie zaskoczona. Zaczęłam używać kremu, nawet mi się spodobał, byłam ciekawa składu. Zajrzałam - szok!

      Usuń
  9. Nigdy więcej tego kremu. Nigdy. Jest straszny :( A szkoda, bo to jeden z niewielu kremów dostępnych z pompką. Jednak na moim czole po 2 tygodniach jego stosowania zaczęły się pojawiać suche skórki i w efekcie całe czoło miałam jak papier ścierny. Jednak u znajomej, która go sobie wzięła na własną odpowiedzialność spisuje się fajnie, bo ona ma cerę normalną. Co do ceny - można go trafić w promocjach w Hebe. Ja za swój dałam coś ok. 35zł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)