maja 20, 2014

Cudo za grosze | Isana, Intensywny krem do rąk z 5% urea



Kremów do rąk jest na rynku co niemiara, można przebierać w zapachach, opakowaniach i... cenach. A mnie zachwyciła niepozorna Isana za kilka złotych. Dlaczego?

Kilka słów od producenta:


Skład:


Cena:
ok. 5,49 zł/100 ml


Jestem absolutną fanką kremów o treściwej konsystencji, więc  Isana ma u mnie pod tym względem dużego plusa. Krem jest gęsty, ale przy tym nietłusty, nie klei się i całkiem szybko się wchłania. 

Pozostawia delikatną warstwę, ale jest ona bardzo przyjemna, bo czuć, że dłonie są nawilżone. Isana daje niesamowitą ulgę skórze narażonej na wpływ detergentów. Uwielbiam jej więc używać po sprzątaniu, bo eliminuje uczucie ściągnięcia i szorstkość. Wystarczy odrobina, aby nakremować całe dłonie, więc krem wystarcza na długo. Na jego wydajność ma też wpływ oczywiście skuteczność, bo nie trzeba go co chwilę używać.


Przy regularnym stosowaniu wystarcza, że używam kremu jedynie rano i wieczorem, a moje dłonie przez cały dzień mają się świetnie. Zapach też bardzo mi się podoba i sprawia mi ogromną przyjemność. Cena jest niska, tym bardziej, że pojemność to aż 100 ml.

Na podsumowanie napiszę, że totalnie jaram się tym kremem, bo dla mnie jest idealny. A ja z natury lubię marudzić. Zaryzykuję stwierdzenie, że poradzi sobie nawet z bardzo suchą skórą dłoni. Isana po raz kolejny pokazała, że warto jej produktom przyjrzeć się bliżej. Ja już pozbyłam się całkowicie uprzedzeń do tej marki i z chęcią testuję coraz to nowe kosmetyki.  

20 komentarzy:

  1. Miałam go kiedyś i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu go kupiłam i jestem równie zadowolona :) Ja świetną treściwą konsystencję, ale stosunkowo szybko się wchłania.. wiem, że powrócę do niego nie raz ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Też będę do niego wracać! :)

      Usuń
  3. Mnie jakoś do isany nie ciągnie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie warto spróbować, bo mają naprawdę fajne produkty, chociaż może wzroku nie przyciągają :)

      Usuń
  4. Ja tam nigdy nie miałam uprzedzeń do firmy Isana. Bardzo lubię ich żele pod prysznic, a ostatnio namiętnie stosuję balsam do ciała z 5,5% urea, kupiony po Twojej recenzji :D Na ten krem też bym się pewnie zdecydowała, ale moja aktualna kolekcja kremów do rąk starczy mi jeszcze na rok :P
    Jakie pomysłowe zdjęcia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz też nie mam żadnych uprzedzeń. Kupiłam sobie piankę do golenia i zapowiada się fajnie.
      Też używam tego balsamu, ale dodaję trochę olejku z Alterry, bo ten zapach mi przeszkadza.
      Co do kremów do rąk, to mam w tym momencie otwarte trzy :D
      A zdjęcia, cóż, trzeba się rozwijać! :D

      Usuń
  5. Też bardzo go polubiłam i na pewno będę wracać.
    Ale nowości niesamowicie kuszą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest bardzo dobry jeśli chodzi o działanie, ale drażni mnie jego zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten krem. Ostatnio zużyłam tubkę i zapewne kupię kolejną ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. markę isana lubię, szczególnie żele pod prysznic, ale za każdym razem, gdy widzę napis na tubce UREA odrzuca mnie, bo kojarzy mi się momentalnie z uryną, czyli moczem :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham, Kocham,Kocham:D Jest wspaniały, jeden mam w torebce, jeden na biurku w pracy a jeden na stoliku nocnym:)) Wspaniale nawilża, pięknie pachnie i nie lepi się!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, jak dobrze, że mi o nim przypomniałaś:) Właśnie miałam kupić jakiś krem do torebki. Jutro idę po Isane:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj tak, cudo za grosze :) używam go codziennie, jest to najlepszy krem do rąk jaki w życiu używałam :) miałam problemy z atopową skórą dłoni i on mi je wyleczył :) cenię go za idealną pielęgnację i nawilżenie oraz ochronę :) nie zamienię na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój totalny number 1 ! najlepszy jaki kiedykolwiek miałam i chwilowo nie mam zamiaru go z żadnym zdradzać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeden z moich ulubionych! :) Przeważnie używam kremu z Dove, ale kiedy studencka kieszeń zaczyna świecić pustkami zawsze z wracam z podkulonym ogonkiem do Isany :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobne zdanie na temat tego kremu, nawet jakiś czas temu napisałam jego recenzję. Udał im się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam z tej serii balsam i w zimie sprawdzał się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)