kwietnia 14, 2014

Fotorelacja ze spotkania blogerek urodowych we Wrocławiu


Na początku roku pisałam Wam, że jednym z moich marzeń jest spotkać się z innymi blogerkami. Stwierdziłam, że siedzenie z założonymi rękami na pewno nie pomoże mi w wypełnieniu tego i powzięłam szalony plan organizacji takiego spotkania. Szalony, bo nie tylko nigdy czegoś takiego nie robiłam, ale nawet nie uczestniczyłam w tego typu spotkaniu. 

Kilka tygodni pracy zaowocowało pięknymi wspomnieniami. Jak piękne one są - przekonacie się z fotorelacji.

W sądny dzień mogłam liczyć na pomoc Agaty, której bardzo dziękuję. Bo nie tylko pomogła mi w przytaszczeniu toreb i uwiecznianiu wszystkiego na zdjęciach, ale przede wszystkim mnie wspierała. Tym bardziej, że mam bardzo nerwową naturę. Zadzwoniła do mnie rano i pierwsze jej słowa brzmiały: "Pewnie nie spałaś?". Wszystko wiedziała. Dziękuję jeszcze raz! Pracę Agaty możecie podziwiać w dzisiejszym poście oraz ostatnim o pobycie w Krakowie.

Spotkanie odbyło się w niezwykle uroczym i klimatycznym miejscu - herbaciarni K2 przy ul. Kiełbaśniczej we Wrocławiu.



Wnętrze jest bardzo specyficzne, ale według mnie nie można przejść obok niego obojętnie, bo naprawdę jest na co popatrzeć! Bardzo dużo się tam dzieje. Na parapetach poustawiane są samowary (tutaj moje zboczenie, bo pisze pracę magisterską, w której samowar będzie też miał znaczenie!), na bufecie stoją słoiki z różnymi herbatami (jak to w herbaciarni!). Nic - tylko siedzieć i pić... herbatę.


Oczywiście musiałyśmy być w K2 wcześniej, żeby wszystko przygotować.

(Hopsasa jedna nóżka, hopsasa druga nóżka!)



A tu już w oczekiwaniu na dziewczyny...


...które zjawiły się, gdy wybiła 15.00. 


Mogłyśmy więc zasiąść do rozmowy i herbaty.

(Audycja zawiera lokowanie produktu :D)


Miałyśmy do wyboru kilka herbat - z miodem i cytryną, z pigwą i granatem, bora-bora (nie, nie pomyliłam się, bez ogonków) oraz japońską świątynię, która została moją faworytką, bo przypominała mi trochę smak gumy do żucia (ale chyba tylko mi).


Dziewczyny poprosiły o oficjalne rozpoczęcie spotkania, dlatego też musiałam przygotować spontaniczną mowę, którą niestety tłumów nie porwałam. Ale była!


Zgromadzenie tylu świetnych osób w jednym miejscu musiało skutkować napadami śmiechu.



Jako wodzirej zamęczałam wszystkich swoim niepohamowanym gadulstwem.


W dobry nastrój wprawiały też słodkości. 


Jak na blogerki przystało - nie mogło się obejść bez fot (nie tylko na fejsa). Grymas fotografa jest rzeczą, która zawsze wprawia mnie w świetny humor.




A później zaczęło się rozdawanie prezentów, których poczta nam sporo naznosiła.


Zaczęło się więc oglądanie, macanie i testowanie.





Na naszym spotkaniu miała się pojawić Pani Żaneta z firmy ŚWIT Pharma. Niestety w związku z tym, że nie mogła dotrzeć, napisała do nas krótki list.


Człowiek-widmo!




Odwiedziła nas też przesympatyczna Michalina - przedstawicielka firmy Oriflame, pasjonatka makijażu i kosmetyków.



Michalina zrobiła dla nas pokaz makijażu. Modelką była Iza, a efekt końcowy to brązowe smoky eyes. 




Taki miałyśmy porządek na stole.


Na spotkaniu objawił się też fotomodelingowy talent. Justyna sfotografowała się chyba ze wszystkimi produktami! (Buziaki dla Ciebie! :*) Tutaj próbka jej możliwości:




Na kartce odcisnęłyśmy swoje usta i zostawiłyśmy podpisy. To będzie dla nas pamiątka z tego dnia.



Moje ulubione zdjęcie ze spotkania - młode i zadowolone! Niestety nie ma tutaj Ani i Angeliki, bo dziewczyny musiały wcześniej wyjść.


Parę osób skusiło się też na małe after party. Tę część jednak zostawiamy dla siebie, a Wy jedynie możecie się domyślać, cóż się tam działo.


W rolach głównych wystąpiły:



Miały też z nami być Magda i Iwona, ale z powodów osobistych niestety nie dojechały na spotkanie. Pozdrawiamy więc i mamy nadzieję, że jeszcze będzie okazja się spotkać!

Dziewczyny, serdecznie Wam dziękuję za wszystko! Niesamowicie się cieszę, że mogłam Was poznać, zobaczyć, porozmawiać. Żałuję, że trwało to tak krótko. Liczę, że nie było to nasze ostatnie spotkanie!

Bardzo serdecznie dziękuję też wszystkim sponsorom, którzy sprawili nam te cudowne niespodzianki!


















A o prezentach od sponsorów więcej w następnym poście!

Na koniec troszkę kulis ;)





31 komentarzy:

  1. Podziwiam Ciebie, że podjęłaś się organizacji takiego spotkania :)
    Widać że się udało i dopięłaś wszystko na ostatni guzik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super było! Mam nadzieję, że dziewczyny też są zadowolone ze spotkania :) Taka organizacja ni jest bardzo trudna, ale dość czasochłonna i kosztuje trochę stresu ;)

      Usuń
  2. Padłam... :D Justyna przebiła samą siebie :D i ten jej talent do reklamowania, na pewno Szanel ją weźmie! :D już się bałam tej relacji ze spotkania, tak dozowałaś napięcie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. coś słaba frekwencja a może tyle osób miało być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z posta wynika, ile osób miało być :) Jedynie dwie nie dojechały. To z założenia miało być małe spotkanie.

      Usuń
  4. Było świetnie:) Muszę przyznać, że Justyna ze swoimi pozami zdominowała to spotkanie i stała się prawdziwą gwiazdą:) Jak już ją wezmą do tego Szanela, to opchniemy kartki z jej buziaczkiem za grube miliony;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja! Trzeba jakieś ksera porobić :D

      Usuń
  5. Wszystko dopielas na ostatni guzik, myślę, że dziewczyny się ze mną zgodzą. Żałuję tylko, że nie mogłam wziąć udziału w części nieoficjalnej :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! :* Mocno się przejmowałam. Oj, wielka szkoda, że nie poszłaś z nami!

      Usuń
  6. Co za zdjęcia!! :D Spotkanie było super! Zresztą fotorelacja to pokazała :D Bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać Ciebie, Agatę i resztę dziewczyn! Teraz z Karoliną musimy się zrewanżować i zorganizować spotkanie w Krakowie :D buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę i nie mogę się doczekać następnego spotkania! :*

      Usuń
    2. To jest genialny pomysł! :D Poza tym swoimi umiejętnościami Justyno świetnie byś zareklamowała takie spotkanie, trzeba koniecznie spróbować coś takiego za jakiś czas zorganizować :)

      Usuń
    3. Gadałyśmy o tym przed rozstaniem się ;) Fajny pomysł. Padła propozycja, żeby było to latem :)

      Usuń
    4. Trzeba spróbować! Myślę, że lato to najlepszy okres, a zleci zanim się obejrzymy!

      Usuń
  7. jaka obszerna i szczegółowa relacja :D moje zdjęcie z ciachem bezcenne :P
    jako organizatorka sprawdziłaś się na szóstkę z plusem, wielki szacun :) i liczę na zaproszenie na następne spotkanie :D obiecuję tym razem zostać dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wyszłaś z tym ciachem! :)
      Dziękuję za miłe słowa! Następnym razem może spotkanie będzie mniej formalne i koniecznie musisz zostać na after party! :)

      Usuń
  8. Bardzo, ale to bardzo żałuję, że mam tak daleko do Wrocławia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania przyjechała z Puław - to jest daleko! Szkoda, że jednak nie zdecydowałaś się przyjechać, ale zdaję sobie sprawę, że masz obecnie sporo zajęć i musiałbyś wygospodarować cały weekend, co byłoby trudne. Może następnym razem :)

      Usuń
  9. Tylko pozazdrościć spotkania ;) Zdjęcia i relacja po prostu super ;)
    Obserwuję Twój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkanie faktycznie udane :)
      Dziękuję za obserwację :)

      Usuń
  10. chlip chlip :( wspaniałe spotkanie i Piękne Wy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Było fantastycznie, ale nie będę się już powtarzać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. musiało być super :)gratuluję organizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna z ciebie organizatorka ! :3 Na pewno bawiłyście się świetnie !

    http://grapverutkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)