stycznia 21, 2014

Piękne usta! | Nivea, Lip Butter


Usłyszałam o tym masełku dopiero całkiem niedawno i wiedziałam, że muszę je mieć! Spodobało mi się to opakowanie w postaci małej puszki, które wygląda bardzo słodko.

Skład:

Cena:

ok. 11 zł/16,7g=19ml


Kupując masło, zdawałam sobie dobrze sprawę z formy aplikacji - czyli paluchem. Było więc ono od początku przeznaczone jedynie do użytku domowego, szczególnie na noc. Noszenie go ze sobą nie wchodzi w grę, byłoby to zbyt niehigieniczne.

W roli kosmetyku na noc sprawdza się świetnie, ponieważ konsystencja jest bardzo treściwa. Wszystko oczywiście za sprawą parafiny, która akurat w produkcie do ust mi nie przeszkadza, a w szczególności w okresie zimowym. Produkt idealnie natłuszcza i nawilża. Pozostawia delikatną, bezbarwną, błyszczącą warstwę, ale nie skleja ust. Warstwa ta całkiem długo utrzymuje się na ustach. Rano budzę się z pięknymi i gładkimi ustami. Produkt jest wydajny - używam go często i regularnie, a do denka jeszcze daleko.

Można też użyć go jako "bazę" pod pomadkę, ale trzeba by go nałożyć odpowiednio wcześniej i przyłożyć chusteczkę. Inaczej, szminka może się źle rozprowadzać i powstaną smugi.



Kolejnym plusem jest oczywiście zapach. Ja akurat wybrałam wersję karmelową, która kojarzy mi się z Grześkiem o smaku toffi. Do wyboru mamy też wersję malinową oraz waniliową z makadamią.
Jedynym minusem, który nie spędza mi jednak snu z powiek, jest otwieranie. Wieczko najlepiej jest podważyć paznokciem, w przeciwnym razie możemy mieć problem z dostaniem się do kosmetyku. 

Jeśli cena wydaje Wam się wysoka, to warto zwrócić uwagę na sporą pojemność i wydajność kosmetyku. 

Ja jestem absolutnie oczarowana i na pewno kupię ten produkt ponownie. Masełko z Nivei trafia oficjalnie do moich ulubieńców!

Ocena:

5/5


29 komentarzy:

  1. mam takie w wersji waniliowej:)....widziałam je gdzieś ostatnio w promocji za jakieś 7 zł... bardzo je lubię...głównie za sprawą zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze wypróbować tą wersję albo macadamia ;) Mam malinową, jest ok, ale czasem pozostawia nieestetyczne białe ślady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem kupię makadamię. Zdecydowanie :)

      Usuń
  3. mam dwa zapachy i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam wszystkie wersje tego masełka i po prostu je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o taki to prędzej bym zjadła:))

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam go, ale pewnie prędzej czy później go kupię :) szkoda tylko, że ma taką formę, bo wolę produkty do ust w formie sztyftu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy na jego formę nie ma wpływu gęstość, bo jest bardzo treściwe i raczej trudno byłoby go zrobić w sztyfcie :)

      Usuń
  7. Mam wersję malinową bardzo ladnie pachnie i dzialanie tez jest jak najbardziej na plus ;)również polecam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle nad nimi zachwytu a ja jeszcze go nie miałam ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam wersję malinową. Owszem zapapch fajny, ale przeszkadza mi sposób aplikacji, nienawidzę mazac palcem po takich balsamach.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż tak to nie przeszkadza, bo jest treściwy i naprawdę świetny na noc :)

      Usuń
  10. No tak je wszyscy zachwalają z każdej strony, że pewnie wcześniej czy później na którąś z wersji się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwa z nich i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba w końcu skuszę się na to masełko Nivei, ale pewnie wybiorę tę wersję z makadamią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio widziałam je w Biedronce (są chyba po 7 zł). Miałam kupić, ale jakoś zrezygnowałam, a tu taki post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że są w Biedronce! Jeśli kiedyś trafię, to kupię na zapas :D

      Usuń
  14. smakowicie wygląda :) przy kolejnej wizycie w Polsce z pewnością wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie, że ma parafinę w składzie. Ogólnie nie jestem jej zwolennikiem, ale w preparatach do ust jak dla mnie jest koniecznością :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że miały być teraz w Biedronce, przypuszczam, że w niższej cenie, może dziś tam zaglądnę. Czytałam już kilka pozytywnych opinii, też myślę, że parafina na zimę nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię te masełka, szczególnie malinowe ;) Własnie ma być na nie promocja w Biedronce, tak jak pisały dziewczyny, ale jeszcze nie byłam tam

    OdpowiedzUsuń
  18. tyle dobrego slyszalem i nadal go nei mam .. czemu ? nie wiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam wersję malinową ;) Tak jak napisałaś, do użytku domowego nadaje się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię takie słodkości, masełka takie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam i uzywam jedynie w domu bo niezbyt fajnie jest paluchem malowac usta gdzies...

    OdpowiedzUsuń
  22. mam malinowe z Labello (Nivea i Labello należą do jednego koncernu) i jest świetne! używam w dzień, ale na noc też lubię się nim posmarować szczególnie, że tak ładnie pachnie, super nawilża i pozostawia usta miękkie, jeden z lepszych kosmetyków do ust jakie mam, jak najbardziej spełnia swoje funkcje i jest godne polecenia

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam tą wersje zapachową tego masełka teraz mam o zapachu malinki, to masełko z nivea jest świetne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)