listopada 12, 2013

Znalazłam ideał! | Yves Rocher, Żel pod prysznic: Orzechy makadamia


Żel pod prysznic to po prostu żel pod prysznic, można by rzec. Wszystko będzie dobre, byle się pieniło i w miarę przyjemnie pachniało. Znalazłam jednak coś, co mnie całkowicie zauroczyło i co zostało moim ulubieńcem ostatnich miesięcy. Dlaczego? Zapraszam do czytania. 


Kilka słów od producenta:

Poczuj egzotykę ogrodów świata i odkryj słodycz Orzecha makadamia z Gwatemali. Daj się skusić jego niezwykłej, kremowej konsystencji, która delikatnie myjąc Twoje ciało jednocześnie je odżywia, dzięki odżywczym właściwościom olejku z orzechów makadamia.

Skład:


Cena:
8,90 zł/200ml


Opakowanie jest naprawdę ładne i poręczne. Niektórym może trochę przeszkadzać otwieranie - najpierw trzeba otworzyć mniejszą "zakładkę" z przodu, a potem dopiero cały produkt, ale nie sprawia mi to jakiejś większej trudności. Przynajmniej jest pewność, że nie uronię ani jednej kropelki. A byłaby ogromna szkoda!
Żel ma przede wszystkim niesamowity i oryginalny zapach - jakby zmieszać mleko, migdały i orzechy. Ten aromat po prostu uzależnia! Jest intensywny, ale też bardzo słodki. Konsystencja jest kremowa, jak na żel pod prysznic gęsta - ja takie rzeczy do mycia uwielbiam. Świetnie się pieni i nie trzeba go wylewać zbyt wiele na jedno użycie.
Używanie tego cudeńka sprawia mi ogromną przyjemność. Aż nie chce się wychodzić spod prysznica! A kiedy się już wyjdzie skóra jest mięciutka i pachnąca. Produkt absolutnie nie wysusza. 
Stosuję go zawsze wtedy, kiedy chcę się szczególnie zrelaksować. Dozowanie przyjemności sprawia, że umiem się tym jeszcze bardziej cieszyć!
Czy można chcieć czegoś więcej?

Ocena:
5/5

Macie swoich ulubieńców wśród żeli pod prysznic?

18 komentarzy:

  1. Kiedy żel pod prysznic pięknie pachnie to też z wielką przyjemnością go używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest tak oryginalny, że szczególnie mnie zachwycił :)

      Usuń
  2. Z tym otwieraniem przy żelach YR to racja, ale zapach i przyjemność używania wynagradza tę małą niedogodność ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wciąż jestem w tyle, jeśli chodzi o ich produkty... Ale muszę przyznać, że narobiłaś mi apetytu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest genialne i polecam z czystym sumieniem :)

      Usuń
  4. A kawowy miałaś? również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam. Teraz kupiłam granat :) Ale spróbuję :)

      Usuń
  5. Uwielbiam żele z Yves Rocher, pięknie pachną. Tego jeszcze nie miałam, ale przy najbliższej wizycie w sklepie na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kawowy. Jest boski! Myślę, że następnym razem kupię ten, o którym piszesz :) Albo dwa. Ten i kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że kawowy jest polecany, więc następnym razem kupię ;)

      Usuń
  7. Nie znam tego żelu ale już samo połączenie zapachowe kusi ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kiedyś zajść wreszcie do YR. A co do żeli to nie mam swoich ulubieńców. Jak napisałaś na wstępie, żel to żel. Ma dobrze umyć i fajnie, jeśli ładnie pachnie. Ostatnio bardzo przypadły mi do gustu te żele z balsamem Luksja. Skóra jest po nich taka miła i miękka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze się skusić na jakiś żel z tej firmy bo bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znamy się z tym żelem doskonale :D Rzeczywiście, raj dla zmysłów! Dałabym się pokroić za ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go gdzieś w zapasach i wiem, że wkrótce go z nich wydobędę. Ten zapach musi być fenomenalny ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)