listopada 09, 2013

Projekt Denko - październik


Dzisiaj zapraszam Was na spóźniony Projekt Denko. Nie jest on zbyt duży, ale jest to spowodowane przeprowadzką i skompletowaniem nowej kosmetyczki. Po prostu nie zdążyłam zużyć nowych produktów. Będzie tutaj parę świetnych produktów godnych polecenia.


Elseve, Odżywka nadająca objętość - przeciętny produkt. Odżywka trochę wygładzała włosy i pomagała je rozczesać, żadnej objętości nie zauważyłam. Do produktów Elseve już nie wrócę, bo jeszcze żaden nie spełnił moich oczekiwań.


Cerkoderm15 - zdecydowanie mój ulubieniec. Odkąd się skończył, moje stopy nie wyglądają już tak dobrze. Teraz kupię wersję z 30% mocznika. Zapach może nie jest zbyt przyjemny, ale efekt wręcz przeciwnie!


Lirene, Serum ujędrniające do biustu - produkt o lekko cytrusowym zapachu i dość średnio gęstej konsystencji. Powiem szczerze, że nie zauważyłam żadnych efektów po jego stosowaniu.


Maybelline, Dream Matte Mousse - jak wskazuje nazwa, jest podkład w musie, i faktycznie taki był. Dobrze się rozprowadzał, stapiał z cerą. Lekki, nie zapychał porów. Naprawdę lubiłam ten produkt, był idealny na okres wiosenno-letni. Jedyne zastrzeżenie jest takie, że z czasem spadały jego właściwości matujące i zdarzało się, że podkreślał suche skórki.


Wibo, Bibułki matujące - produkt tani i świetny, a takie najbardziej się lubi. Jest to już n-te zużyte opakowanie. Bibułki dobrze ściągają sebum bez uszkadzania makijażu. Jedyny minus to opakowanie, które dość szybko się niszczy, szczególnie, jeśli się je nosi w torebce.


Maseczka z glinki zielonej - o tym produkcie już pisałam >>KLIK<<. Świetny dla cery trądzikowej.


Dermika, Let's Dance, Maseczka antybakteryjna 'Street Dance' - kolejna warta polecenia maseczka do cery trądzikowej. Pełna recenzja tutaj.


Marion Spa, Hydrożelowe płatki pod oczy - wszystko zrobiłam zgodnie z zaleceniami producenta, jednak po użyciu płatków nie zauważyłam żadnego efektu.

A jak Wasze zużycia w tym miesiącu?

16 komentarzy:

  1. całkiem imponujące zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam te płatki pod oczy i też nie zauważyłam ich działania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w promocji za jakieś grosze, więc nie było mi tak bardzo żal ;)

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie do spróbowania tego kremu z mocznikiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Straszna szkoda, że to serum z Lirene nie działa. Może kupiłabym je wtedy. Co do tych bibułek matujących to kupiłam wieku temu jedno opakowanie. Najpierw namiętnie używałam, a potem zaczęło mnie irytować, że jedna chusteczka na jeden policzek, druga na drugi, trzecia na czoło i zabiera to tyyyyyyyyyyyyyle czasu (to było jeszcze w liceum, kiedy bardziej się "błyszczałam"). Opakowanie z kilkoma bibułkami wciąż wala się po mojej torebce i czeka aż się zlituję i je wyrzucę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie te bibułki mogłyby być trochę większe :)

      Usuń
  5. przyjemne denko :) muszę kupić w końcu te bibiułki matujące..

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze przecież komentowałam ten post :D A tu nie ma mojego komentarza :P Jak to jest, chyba coś mi się przyśniło :P
    Miałam zamiar wypróbować ten produkt z Lirene ale chyba nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiało Ci się przyśnić :D Ponoć jakieś serum z Tołpy jest dobre. Muszę wypróbować, bo, mimo że sporo kosztuje, to taki produkt jest wydajny :)

      Usuń
    2. Ja tez ostatnio używałam maseczki street dance i powiem szczerze jest rewelacyjna ! Radzi sobie doskonale z moja problematyczna skora, Maseczka starcza mi na 2-3 uzycia, bardzo dobrze sie rozprowadza no i daje świetne efekty ! Buzia jest oczyszczona, stare niespodzianki szybko sie goja, nowych pojawia sie znacznie mniej. Skora jest wygładzona no i najważniejsze nie wysuszona! Myślę ze przy regularnym stosowaniu efekty będą jeszcze lepsze wiec juz zaopatrzyłam sie w kolejne saszetki ! polecam :)

      Usuń
  7. Nominowałam Cię do tagu Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że chętnie weźmiesz udział w zabawie, szczegóły u mnie: http://80agness.blogspot.com/2013/11/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana podziwiam Cię ja zużyłam 2 albo nawet 3 krotnie więcej rzeczy ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez przeprowadzkę, bo mam tutaj zupełnie nową kosmetyczkę, więc nie byłam w stanie zużyć w miesiąc nowych rzeczy :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)